Rozwiń MENU
Ostatnie orędzie

Orędzie, 25 lutego 2021 r.

Drogie dzieci! Bóg mi pozwolił, abym i dziś była z wami, by was wezwać do modlitwy i postu. Przeżywajcie ten czas łaski i bądźcie świadkami nadziei, bo dzieci powtarzam wam, że [poprzez] modlitwę i post można powstrzymać nawet wojny. Dzieci, wierzcie i przeżywajcie w wierze i z wiarą ten czas łaski, a moje Niepokalane Serce nie zostawi w niepokoju nikogo z was, jeśli się do mnie ucieka. Oręduję za wami przed Najwyższym i proszę o pokój w waszych sercach i o nadzieję na przyszłość. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 

Orędzie, 25 stycznia 2021 r.

Drogie dzieci! W tym czasie wzywam was do modlitwy, postu i wyrzeczenia, abyście byli mocniejsi w wierze. To jest czas przebudzenia i rodzenia. Niczym przyroda, która daje siebie, także i wy, dzieci, rozważajcie, ile otrzymaliście. Bądźcie ludźmi radośnie niosącymi pokój i miłość, aby było wam dobrze na ziemi. Pragnijcie nieba, a w niebie nie ma ani smutku, ani nienawiści. Dlatego dzieci, ponownie wybierzcie nawrócenie i niech świętość zapanuje w waszym życiu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 

Więcej>>>

 

 

 

 

Medytacja

Słowo Boże » Medytacja

Zanurzeni w łasce na pustyni
medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 21 lutego 2021

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem na mojej pustyni, gdzie nie mam co jeść… gdzie odkrywam siebie i nie są to zawsze miłe odkrycia… jest ze mną Pan Jezus i uczy mnie podejmowania życia właśnie na pustyni i chroni przed atakami szatana.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę przejścia z Bogiem pustyni mojego dziś.


Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 1, 12-15

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: "Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!"



Przymierze i potop miłości

Bóg zawiera przymierze z nami – z każdym człowiekiem. Wchodzi ze mną w szczególną relację, bo przymierze to jest dwustronne. Dotyczy Jego i mnie. A Najwyższy jest wierny przymierzu. Gdy daje słowo to go dotrzymuje. Takiego mamy Boga. W takiego Boga wierzymy.

Ostatni werset z fragmentu Księgi Rodzaju stwierdza: …wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego istnienia (9,14-15). Czyżby nie dotrzymał słowa? Nie było potopu wód, który zatopiłby cały świat. Jednak tutaj moglibyśmy „polemizować”. Dlaczego?

Albowiem Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie umarł, a miał życie wieczne. Czy nie jest to potop miłości, która rozlała się na świat przez Jezusa Chrystusa? Istotnie jest to potop, choć ludzie nie takiego się spodziewali. W oczekiwaniu na śmiercionośne fale żywiołów otrzymaliśmy zdroje Przenajdroższej Krwi Zbawiciela. Oto przymierze Boga z nami.



Zanurz się – daj się obmyć

By doświadczyć tego potopu to trzeba wejść w Jego nurty. Nie zamoczywszy się nie będę mógł nic powiedzieć o wodach, które chcę poznać. Ten czas jest właśnie szczególnym zaproszeniem do ponownego zanurzenia się w strumieniach miłości Bożej. By to się stało trzeba uwierzyć jeszcze raz, że z Jego Serca one wypływają.

Po co wejść? Bo ratuje nas we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zobowiązanie dobrego sumienia wobec Boga – dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa (1P 3). Wejście w nurty chrztu świętego jest zbawienne. Mając udział w męce Chrystusa mamy także udział w Jego zmartwychwstaniu. Chcesz życia wiecznego? To wejdź i zanurz się. Daj się obmyć – jak to wezwał w czasie Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus swoich uczniów.

To zaproszenie do uczestnictwa w tych wydarzeniach, który przypominają nam o takim obdarowaniu, które mówią o wodzie płynącej tuż obok nas. Nie żałujmy czasu na lekturę słowa Bożego, na Eucharystię, na nabożeństwa różnego rodzaju. Nie bójmy się otworzyć litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa, by kontemplować otwarte Serce i wypływające z Niego zdroje łaski.



Pustynia – ziemia

Są dwa wymiary tego zanurzania się. Z jednej strony pustynia, gdzie człek przebywa, gdzie toczy się walka wewnętrzna, gdzie uczy się równowagi w kosmosie, gdzie aniołowie służą. Tak naprawdę to ziemia jest pustynią, na której to się dokonuje. Jestem na tej ziemi, na tej pustyni i nie uniknę tej walki, a jednocześnie tego, że Bóg troszczy się o mnie.

Z drugiej zaś strony idzie o to, by na tę ziemię-pustynię wylały się zdroje miłosierdzia. Czyni to przez nas. Mamy wyruszyć i głosić Ewangelię Bożą. Wszak wyschnięta ziemia potrzebuje wody! Wszak ludzkość pogubiona i skołatana potrzebuje miłości! Bóg wybrał nas, byśmy to czynili. Nas, którzy jesteśmy z Nim sprzymierzeni, którzy mamy w Nim sprzymierzeńca.

Dlatego też niech te dwa wymiary będą obecne w tegorocznej wielkopostnej wędrówce: zanurzajmy się w Bogu poprzez modlitwę, pokutujmy za grzechy świata poprzez post, kochajmy bliźnich przez jałmużnę. Niech w nas i przez nasze usta rozlega się wołanie pełne nadziei: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!

o. Robert Więcek SJ